niedziela, 16 czerwca 2013

W trzech soczystych kolorach..

Hej kochani ;)
Jakiś czasem temu udało mi się wygrać aż cztery błyszczyki w loterii Princessy, a mowa o Glam Shine Fresh marki L'Oreal. Jeden poleciał w świat, natomiast trzy, czyli wszystkie kolorki, jakie można było wygrać zachowałam dla siebie i dzisiaj mam dla Was ich recenzję :)

 
 Co obiecuje producent?
L’Oréal Paris upiększa swoją gwiazdę wśród błyszczyków, Glam Shine, nadając jej nową formułę, energetyczną i strojną w nowe odcienie. Glam Shine Fresh został wzbogacony składnikami energetyzującymi, takimi jak jagody Acai oraz witaminy C i E, dzięki którym usta są odżywione i zyskują piękny blask. Paleta kolorów obejmuje odcienie słodkie i owocowe, subtelnie połyskujące i podkreślające naturalny kolor ust. Efekt: Usta stają się śliczne i kuszące.

Co sądzę ja?:
 Błyszczyki te zamknięte są w przyjemnych dla oka, niedużych buteleczkach. Mają one bardzo ciekawy aplikator w kształcie takiej ''łopatki'', którym bez problemu się je nakłada. Zapach jest przyjemny, delikatny.
Jak widać na zdjęciach w buteleczkach kolorki świetnie się prezentują, są intensywne i bardzo soczyste, jednak.. na ustach o pełnym kryciu można pomarzyć, jest ono takie pół, lub calkowicie transparentne. Do tego błyszczyki lekko się kleją, zapewne przez gęstą konsystencję, więc o noszeniu ich przy rozpuszczonych włosach nie ma mowy. Nie zawierają żadnych drobinek, co dla mnie jest dużym plusem. Usta po ich użyciu ślicznie się błyszczą, co dodaje im uroku. Trwałość nie powala, jak to przy tego typu kosmetykach bywa, na ustach maksymalnie wytrzymają 1,5-2 godziny, oczywiście bez jedzenia i picia. Nawilżenia ust nie zauważyłam.

Błyszczyki są przyjemne, jednak za taką cenę mogę mieć trzy o takich samych właściwościach :)

Pojemność/Cena:
6 ml/ około 30 zł/sztuka
Możecie je dostać w większości drogerii :)


181 Sheer Grenadine, czyli intensywna czerwień, która na ustach robi się pól transparentna.
 

187 Aqua Mandarin, w opakowaniu soczysta pomarańcz, której na ustach praktycznie nie widać :(

 183 Aqua Pomegranate, bardzo słodki róż, który również, jak pomarańcz jest dość słabo widoczny.
 
 
 Jak za czerwienią nie przepadam, to w tym zestawie ona jest moim faworytem:)

 Tutaj macie jeszcze kolorki na ręce :)

A Wy maiłyście szczęście w loterii Princessy? Który kolorek najbardziej się Wam podoba?

35 komentarzy:

  1. ten różowy jest najładniejszy. powoli znów do moich łask wracają błyszczyki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja wygrałam 5, 6 nie odebrałam. 2 dałam przyjaciółce. Zostały mi te 3. Mam takie samo zdanie co Ty. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. najbardziej podoba mi się 183 Aqua Pomegranate :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wygrałam 3 i dzięki temu też mam pełen zestawik ;) Czerwony moim faworytem jest, tylko we wszystkich przeszkadza mi to, że strasznie dziwnie pachną i smakują.

    OdpowiedzUsuń
  5. mi niestety nie udało się wygrać, widocznie za mało princessy jadłam ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. 183 Aqua Pomegranate jest najładniejszy :) masz cudne usta *.*

    OdpowiedzUsuń
  7. Ten p[omarancz jak dla mnie <3

    OdpowiedzUsuń
  8. a ja objadałam się tymi wafelkami,specjalnie,bo może się uda,nie wygrałam ani jednego :) :DDD chciałabym tę pomarańczkę,cudna jest :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe :D ja też je nałogowo jadłam :)

      Usuń
  9. Czerwień wygląda smakowicie ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Kolor 187 Aqua Mandarin najbardziej mi się podoba. Muszę zainwestować w jakiś `soczysty` błyszczyk, bo mnie strasznie kuszą! Szkoda, że tak krótko się 3mają bez jedzenia i picia.

    OdpowiedzUsuń
  11. Jak dla mnie za mało dają kolor, wyglądają na bezbarwne.

    OdpowiedzUsuń
  12. liczyłabym na większe krycie, niestety są mega transparentne....

    OdpowiedzUsuń
  13. Szkoda, że kolory są tak mało widoczne na ustach

    OdpowiedzUsuń
  14. nie podobają mi się, ale to dlatego, że to błyszczyki... no a ja błyszczyków nie lubię, zwłaszcza takich niemalże transparentnych i nie podoba mi się taki błyszczący efekt. jeszcze taka super tafla wody całkiem ma moje uznanie, ale taki zwykły blask po prostu mi się nie widzi ;) no ale to moja opinia :)

    OdpowiedzUsuń
  15. bardzo całuśne :D alee ja jestem miłośniczką pomadek, nie błyszczyków ;P

    OdpowiedzUsuń
  16. Aqua mandarin! <3 swietny! :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja wygrałam aż 5 błyszczyków i najbardziej zachwycił mnie Aqua Mandarin :)

    OdpowiedzUsuń
  18. nie przepadam za błyszczykami, zdecydowanie bardziej wolę pomadki i tinty :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo fajne błyszczyki, ale ja lubię te które dają bardziej intensywny kolor na ustach:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie miałam żadnego, ale jakoś mnie nie zachęcają :D

    OdpowiedzUsuń
  21. takie mega delikatne są ♥ ale śliczne ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. najładniej wygląda 181, ale zdecydowanie jednak wole pomadki ochronne :) moje włosy latają dosłownie wszędzie i do błyszczyków się po prostu lepią :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ale musiałaś zjeść tych Princess :D:D:D
    Ja niestety nie miałam szczęścia :(

    WIele miałam błyszczyków, ale żaden z nich nie był tak fajny jak Glam Shine

    OdpowiedzUsuń