niedziela, 14 października 2012

Carmex - wersja miętowa

Cześć :))
Dzisiaj recenzja balsamu , który już chyba każdy zna ? Bo kto nie zna Carmexa ! Ostatnio na moich ustach gości wersja miętowa.


Opinia producenta :
Miętowa wersja popularnego i uwielbianego balsamu do ust Carmex. Chroni i nawilża, a przy tym smakuje. 

Moja opinia :
Balsam zamknięty jest w typowej tubce, z której łatwo się go wydobywa. Zapach jest bardzo przyjemny, przypomina mi zapach miętowych gum do żucia- czyli jak najbardziej na plus. Po nałożeniu na usta czuć przyjemne mrowienie, tak jak w każdej wersji. Carmex bardzo fajnie nawilża  i odżywia usta, a do tego w miarę długo się utrzymuje . Jedynie przeszkadza mi smak, który do przyjemnych nie należy. 

Miałam już większość wersji tego balsamy, z których miętową i wiśniową lubię najbardziej. Polecam.:))


Pojemność/Cena:
10g/około 10 zł

Gdzie kupić:
W drogeriach Rossmann


A Wy kochane używacie ? Macie swoją ulubioną wersję ?

28 komentarzy:

  1. Smak to fakt, gorzki skubaniec, ale o usta potrafi zadbać ;d

    OdpowiedzUsuń
  2. tej wersji nie znam, ale turkawka, wiśnia tak znam i lubię

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię klasyczny Carmex w sztyfcie ;) Skusiłabym się chyba na tą wersję, ale boję się tego smaku :D

    OdpowiedzUsuń
  4. ja mam zieloną herbate i jaśmin i jest mega gorzki, fakt

    OdpowiedzUsuń
  5. dzięki za recenzję ;)
    muszę wypróbować ;)

    http://free-to-be-myself-forever.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Mięta jest super, często ją używam. Carmex otrzymałam w ramach współpracy. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  7. uwielbiam carmex :) szczególnie w sztyfcie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Też mam wersję miętową i baaaardzo lubię :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. ja mam wersję jaśminową, lubię carmex, choć na początku nie mogłam się do niego przekonać ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. nie używałam, ale może się skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam wersję wiśniową, jest fenomenalny!!

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam z zielona herbatą a wczoraj zakupiłam wiśniowy po promocyjnej cenie 7zł :) lubię nimi smarować moje usta są świetne po nim :)

    OdpowiedzUsuń
  13. W zeszłej zimie używałam klasycznej tubki, łatwo się nakładało, dobrze chroniła przed mrozem a przy okazji zastępowała błyszczyk. Miałam też sztyft truskawkowy, ale zepsuł się mechanizm wykręcania.
    Ostatnio zaopatrzyłam się w słoiczkową wersję, ciekawe, czy jest jakaś różnica.

    OdpowiedzUsuń
  14. Mam tę wersję Carmexu. Bardzo ją lubię:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Zastanawiam się nad kupnem tej właśnie wersji. :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja zdecydowanie wolę wersję tradycyjną : )

    OdpowiedzUsuń
  17. uwielbiam Carmex :) stosuję wersję w słoiczku. Miałam w sztyfcie, ale się od razu zaciął :(

    OdpowiedzUsuń
  18. Niedawno kupiłam tego carmexa, i jest idealny uwielbiam to mrowienie <3
    Zapach też powala i jest wart tych 10 złotych. Moje koleżanki mówią, że jest jakiś zepsuty bo mrowi. Ale przecież on taki ma być :D

    OdpowiedzUsuń