niedziela, 19 stycznia 2014

Kropeczki

Hejj! :D 
Co tam u Was ciekawego? :D Dzisiaj przybywam do Was, aby pokazać Wam moje kropeczko-we mani, które wykonałam za pomocą lakieru OPI z niemieckiej kolekcji oraz zwykłej bieli marki Wibo.Do zrobienia kropeczek użyłam pędzelka z Avonu.



Szaraczek OPI kryje dość średnio, są potrzebne co najmniej dwie warstwy, a do tego pędzelek jest nieprzyjemny, więc malowanie nim nie sprawia mi przyjemności. Kolor za to bardzo mi się podoba, ostatnio ubóstwiam takie ciemne odcienie :) 
Biały lakier z Wibo, którego na zdjęciach zabrakło (wybaczcie) ma świetną konsystencję do robienia kropeczek i szybko wysycha.


Podoba się Wam ? :))

wtorek, 24 grudnia 2013

Wesołych Świąt!

Witajcie,
Wiem, że ostatnio rzadko się tu pojawiam za co po raz kolejny już przepraszam :) Dzisiaj przerywając przygotowania do wigilijnej kolacji przybywam, aby złożyć Wam życzenia :)



Życzę Wam dużo zdrowia, szczęścia, miłości, spełnienia wszystkich marzeń i przede wszystkim Wesołych Świąt spędzonych w miłej, rodzinnej atmosferze oraz oczywiście dużo prezentów pod choinką! :)


Buziaki :*
I jeszcze raz WESOŁYCH ŚWIĄT!

niedziela, 24 listopada 2013

Sky Blue

Hej :)
Pamiętacie może jak jakiś czas temu pokazywałam Wam śliczny różowo-biały brokatowy lakier do paznokci marki Ebalay? Jak nie to zapraszam tu KLIK. A to dlatego, że dzisiaj pokażę Wam jego braciszka w niebiesko-białej wersji :)


Na zdjęciach są dwie warstwy tego lakieru, jak kogoś przerasta ilość drobinek, zawsze może dać jedną ;) 

Lakier ma przyjemną konsystencję, bez problemów się rozprowadza oraz w miarę szybko wysycha. Naprawdę ślicznie i efektownie wygląda na paznokciach :)
Jego jedyną wadą jest to,że bardzo ciężko się zmywa, jednak taki urok brokatowych lakierów.

Na zdjęciach możecie go zobaczyć na ciemnoniebieskim oraz zielonkawym tle, na którym bardziej się Wam podoba? ;)

Lakier możecie dostać tutaj: KLIK za około 7$. 


Jak Wam się podoba to cudeńko ?:)

niedziela, 17 listopada 2013

Ognista czerwień

Cześć :)
Dzisiaj mam dla was recenzję pomadki marki Bell - trwale barwiącej usta. Jak pierwszy raz otworzyłam opakowanie i zobaczyłam ognisto-czerwony kolor, to nieźle się przeraziłam, ale na szczęście moje przerażenie okazało się błędne.. o tym niżej :)


Do wyboru są trzy kolory - ja posiadam ten ostatni.

Pomadka, czy tam szminka - jak kto woli :D zamknięta jest w przyjemnym opakowaniu, jednak jego podstawową wadą jest to, że ścierają się napisy.
Kolor tak jak wyżej napisałam w opakowaniu jest ognisto-czerwony, jednak po aplikacji na usta, staje się delikatny (na zdjęciu wyszedł troszkę różowo, jednak w rzeczywistości jest bardziej czerwony). 


Pomadka bez problemów się rozprowadza, dzięki gęstej, naprawdę fajnej konsystencji i trzyma na ustach 2-3 godziny. Może i nie jest to jakiś zabójczy wynik, jednak nie jest to drogi produkt, a więc nie narzekam :) Nie zauważyłam wysuszenia ust, a wręcz przeciwnie - mam wrażenie, że to cudeńko troszkę je nawilża.

Pomadka daje fajny efekt na ustach, przy czym przez przyzwoity czas się utrzymuje i ich nie wysusza.

Jej koszt to około 12 zł, a możecie ją dostać głównie w drogeriach Natura.


Jak widać wyżej, kolor wcale taki straszny na ustach, jak w opakowaniu nie jest :D Na zdjęciach wyszedł troszkę blado - w rzeczywistości jest ciut intensywniejszy/ciemniejszy, ale wciąż przyjemny.

Jak Wam się podoba ta pomadka? Czujecie się skuszone, a może niekoniecznie? ;)

sobota, 26 października 2013

Marmurki

Jak tylko na jakimś blogu zobaczyłam marmurkowe lakiery marki Lemax na paznokciach, to od razu chciałam je mieć :)  Nie śpieszyło mi się z zamawianiem ich na allegro, gdyż najpierw chciałam sprawdzić, czy nie dostanę ich gdzieś stacjonarnie. Obszukałam się i nie znalazłam, a więc allegro poszło w ruch, zamówiłam i na przesyłkę czekałam przeszło MIESIĄC! Ważne, że doszła :)



 Lakierów było w sumie 5, jednak jeden wyleciał mi z ręki i wylądowała na płytkach - nie przeżył tego spotkania, ale to nic, bo wśród tych pięciu lakierów były dwa praktycznie identycznie róże, więc nie rozpaczam :)




Nie spodziewałam się jakiejś super jakości, bo skoro za 5 lakierów zapłaciłam 12 zł, to czego tu wymagać? A tu nawet miło się zaskoczyłam, bo lakiery, co prawda jakoś super nie kryją ( po 2-3 warstwach), jednak za to w przyzwoitym czasie wysychają i bez odprysków na moich paznokciach wytrzymują nie mniej niż 3 dni.

Lakiery ślicznie wyglądają na paznokciach, a jeżeli chodzi o jakość, to nie mam im nic do zarzucenia :)

Zdjęcia robiłam na szybko i mam nadzieję, że jako tako widać malutkie, czarne drobinki zatopione w emalii. Dzięki nim właśnie te lakiery są takie cudne! :D

Podobają się Wam? Co sądzicie? :)

poniedziałek, 14 października 2013

3x nawilżenie

Witajcie moi drodzy! :)
Dzisiaj mam dla was recenzję aż trzech kosmetyków, a wszystkie służą do nawilżenia ciałka.. :)  Są to kosmetyki marki Joanna z Apteczki Babuni. 
.

Na pierwszy ogień idzie balsam do ciała z proteinami mlecznymi oraz ekstraktem z miodu.


Balsam zamknięty jest w dużej, bo 500g butli z pompką,co oczywiście bardzo ułatwia korzystanie z owego kosmetyku. Ma typowo balsamową konsystencję, trochę rzadką, która bardzo szybko się wchłania. Pachnie całkiem przyjemnie, aczkolwiek ja nie czuję ani mleka, ani miodu. Z moją naturalną skórą, która nie ma zbyt wielu wymagań radzi sobie bardzo dobrze, natomiast, czy z suchą poradzi sobie równie dobrze? Mam co do tego pewne obawy. Wydajność jest ok, dzięki wielkiej pojemności na pewno mi jeszcze trochę czasu posłuży.

Ja balsam polubiłam, nawilżać - nawilża, szybko się wchłania i zapach niczego sobie posiada :)
 Za 500 g trzeba zapłacić około 11 zł :)


 Drugim kosmetykiem jest kremik do rąk z gliceryną oraz masłem shea.


Zamknięty jest w typowej tubce, która jak najbardziej mi się podoba. Konsystencja jest średnia, w miarę szybko się wchłania. Zapach ma bardzo ładny, delikatny i nienachalny. Działanie również mi odpowiada, gdyż kremik dobrze nawilża, skóra jest bardzo przyjemna po jego użyciu. Ja jednak bardzo wymagającej skóry, tak jak wyżej wspomniałam nie mam, więc nie wiem czy i z tą suchą sobie da radę. Wydajność jest ok, wystarczy niewielka ilość, aby posmarować całe dłonie, a do tego cena jest naprawdę niska.

Przyjemny krem do rąk, u mnie się dobrze spisuje.
Za 100 ml trzeba zapłacić około 6 zł.


Ostatnim kosmetykiem jest krem do stóp z origanolem.


Krem zamknięty jest w identycznej tubce, jak krem, o którym pisałam wyżej, jedynie szata graficzna jest inna. Ma średnią konsystencję, która szybko się wchłania i nie pozostawia tłustej warstwy po sobie. Zapach mi się kompletnie nie podoba.. hmm.. pachnie dziwnie, drażni mój nos. Pod względem odświeżenia świetnie się sprawdza! Szczególnie latem taki kremik to niezbędnik :) Z nawilżeniem już tak kolorowo nie jest, gdyż jest ono przeciętne. Warto również wspomnieć, że posiada on właściwości antybakteryjne dzięki temu, że zawiera w składzie origanol.

Nawilża raczej średnio, ale za to świetnie odświeża stopy :)
Za 100 ml trzeba zapłacić około 7 zł.

Znacie może któryś z powyższych kosmetyków? Co sądzicie? :)

niedziela, 6 października 2013

Z perłą na ustach

Dzisiaj mam dla Was recenzję pomadki marki JOKO w kolorze Pearl, który kryje się pod numerem 60. Szczerze mówiąc zwykle sięgam raczej po kremowe pomadki bez zbędnych drobinek i naprawdę nie wiem, co mnie pokusiło, aby ją wybrać.. Owe mazidło ma perłowe wykończenie, którego po prostu nie lubię :P


Pomadka zamknięta jest w srebrnym opakowaniu, które jak najbardziej mi się podoba. Ma delikatny różowy kolor, chociaż na moich ustach zamienia się trochę w nudziaka, a ja zdecydowanie żywsze kolory lubię :).. do tego jej wykończenie, tak jak wyżej wspomniałam jest perłowe.


Bez problemów się rozprowadza, całkiem nieźle kryje. Na ustach wytrzymuje 3-4 godziny bez jedzenia i picia, czyli nie jest źle :) Nie wysusza ust oraz nie podkreśla suchych skórek.

Jej kolor oraz wykończenie nie do końca mnie przekonują :) Nie czuję się dobrze z tym odcieniem na ustach.

Możecie ją dostać w drogeriach Sekret Urody za około 20 zł :)


Co sądzicie o kolorze i wykończeniu? :) Znacie pomadki marki Joko?