Jak tam Wasza pielęgnacja ust? Ja zawsze jakiś kosmetyk do ust muszę mieć przy sobie - nie ważne błyszczyk, balsam czy też pomadka, byleby coś było, ale najlepiej, aby też jakieś właściwości nawilżające miało - bo o usta w końcu trzeba dbać. :D
Jakiś czas temu wraz z certyfikatem rzetelnej blogerki od portalu urodaizdrowie.pl dostałam również Błyszczyku do ust o zapachu pomarańczy firmy Joanna z serii Naturia i to właśnie o nim dzisiaj poczytacie co nieco. :))
Co pisze producent ?:
Pielęgnacyjny błyszczyk do ust Naturia o apetycznym aromacie owoców pielęgnuje i nawilża usta, pozostawiając je kusząco lśniące.
Dostępne smaki:-pomarańcza
-wiśnia
-truskawka
Moja opinia:
Błyszczyk zamknięty jest w malej, w sumie dość poręcznej tubce, jednak jest jedno ale.. ja inteligentna :D włożyłam go do torebki i nieumyślnie niedokręcilam jej dobrze, przez to wylało się prawie pól błyszczyku, no więc trzeba uważać.Teraz, kiedy już niedużo mi go zostało trudno go wycisnąć. Zapach jest śliczny, słodziutki, aż przyjemnie się go używa, jednak nie pachnie do końca pomarańczą, mimo wszystko zapach cudny, więc i tak jestem szczęśliwa.
Konsystencja jest dość rzadkawa, bez problemów się rozprowadza, nie nadaje ona kolorku naszym ustom, ale za to cudnie je nabłyszcza. Co najważniejsze - nie klei się! Z nawilżaniem jest średnio - z bardzo przesuszonymi ustami sobie raczej nie poradzi, ale do takiej codziennej pielęgnacji ust bez ''większych'' problemów jest jak najbardziej ok. Nie utrzymuje się długo, bo około godzinki. Osoby, które mają tendencję do zjadania błyszczyków, muszę poinformować, że ten nie ma smaku. :P
Ja go polubiłam, cudów co prawda nie ma, ale za to pięknie pachnie oraz usta po jego użyciu bardzo ładnie wyglądają. :D
Pojemność/Cena:
10 ml/ około 8-5 zł
Dostępność:
sklepjoanna.pl, jakieś mniejsze drogerie..

Słyszałyście o błyszczykach firmy Joanna? Co sądzicie?:D
nie wiedziałam nawet że Joanna ma takie błyszczyki :O
OdpowiedzUsuńKiedyś ich używałam, wręcz nałogowo truskawkowego :D
OdpowiedzUsuńja kupiłam truskawkę za 4.50 i zgubiłam :(
OdpowiedzUsuńSzkoda bo się polubiłyśmy !
A ja mam błyszczyk do jedzenia ! Jest z Party Lite i ma nieco karmelowy smak :D kosztuje ok.35 zł ale jest pyszny :) I ładnie nawet na ustach wygląda :)
Do jedzenia? Chcę go!:DD
UsuńA tam na ustach ;p grunt że smaczny ;p
UsuńJa już odstawiłam błyszczyki na rzecz pomadek bo mnie denerwowało to jak się włosy do ust przyklejają przy wietrze... ;p
Aa no ja też tego nie lubię! chociaż ostatnio dość często mam spięte lub związane włosy, więc aż tak bardzo mi to nie przeszkadza :D
UsuńMiałam i lubiłam jego zapach:)
OdpowiedzUsuńTeż go miałam :D Podobne opakowanie mają błyszczyki essence, ale te mi się przynajmniej nie wylewają :D
OdpowiedzUsuńPrzyjze sie im kiedys :-)
UsuńJa miałam chyba truskawkowy albo wiśniowy, albo coś w tym klimacie i zjadłam go w niecały miesiąc xD
OdpowiedzUsuńmietowe-love.blogspot.com
Szybka jestes :D
UsuńNie miałam pojęcia, że Joanna ma też błyszczyki
OdpowiedzUsuńMiałam chyba dawno temu, już nie pamiętam dokładnie. ;P
OdpowiedzUsuńZapach musi być fajny :)
Oj tak, piekny jest :-)
Usuńfajnie nabłyszcza :P
OdpowiedzUsuńnie słyszałam ale jest bardzo kuszący :):) lubie takie zapachy :)
OdpowiedzUsuńnie słyszałam o tych błyszczykach Joanny .. pewnie się skuszę, bo zapach musi mieć piękny :)
OdpowiedzUsuńnie ma smaku oj, ale pewnie by mnie skusił, także lubię mieć pełno szminek, błyszczyków, zresztą mam
OdpowiedzUsuńNie przepadam za błyszczykami, ale pewnie ich zapach by mnie skusił ;)
OdpowiedzUsuńja ostatnio polubiłam się ze szminkami ;)
OdpowiedzUsuńZnam go, ale jeszcze nie miałam :(
OdpowiedzUsuńChętnie wypróbowałabym ten truskawkowy;)
OdpowiedzUsuńNie słyszałam o tych błyszczykach :)
OdpowiedzUsuńprezentuje się bardzo ładnie a tytuł posta najlepszy! :)
OdpowiedzUsuńhttp://the-eighth-color-of-the-rainbow.blogspot.com/
Miałam ten błyszczyk szybko odszedł w zapomnienie
OdpowiedzUsuńNawet nie wiedziałam, że Joanna ma błyszczyki do ust ;)
OdpowiedzUsuńCałkiem przyjemne maleństwo, ja mam truskawkę :)
OdpowiedzUsuńNie słyszałam o nim :)
OdpowiedzUsuńmialam z tej serii wisnie...niestety jakims cudem wylewal sie z tubki nawet jak byl dokrecony. to bylo straszne:( moze teraz sie zmienily, kto wie.
OdpowiedzUsuń